Chernobyl, Pripyat - Strefa śmierci - 2010 - dzień 1


 

Na miejsce noclegu w mieście Chernobyl dotarliśmy nad ranem więc dosłownie po kilku godzinach snu wyruszamy.


Pierwszy cel tej wyprawy to barki i łodzie Była chyba ostatnia okazja aby wogóle je zobaczyć. Nie z powodu zakazów lecz, regularnej, corocznej rozbiórki. Zostało już naprawdę niewiele w stosunku do stanu nawet sprzed roku. Każdej zimy częśći i elementy barek które wystaję ponad warstwę lodu są odcinane i składowane na pobliskim terenie. Ciekawostką jest że elementy radioaktywne są odzielane od "czystych" i składowane osobno z odpowiednim oznaczeniem.

 

Stara stacja kolejowa

Następnie udaliśmy sie do starej stacji kolejowej a teraz już w większości składowska pojazdów, wagonów i wyposażenia. Odwiedziliśmy także inne małe składowisko, tym razem maszyn i transporterów używanych w akcji ratunkowej. Tu ciekawostka, jak bardzo promieniowanie bywa punktowe. Dozymetr wskazywał bardzo wysokie wartości tylko na gąsienicy transportera a już metr obok dawka była nie zauważalna.

 

Dźwigi portowe

Bardzo ciekawe miejsce - 4 ogromne portowe dźwigi w tym jeden już częsciowo zatopiony. Całość w odpowiednim ujęciu może przypominać widywane na filmach SF ogromne roboty pająki. Warto było wspiąć się na te monumentalne konstrukcje by podziwiać efektowną panoramę okolicy choć zardzewiałe drabinki i porywisty wiatr nie ułatwiały tego zadania.

 

Laboratorium radiobiologiczne

Prawdpopodobnie jedno z najpóźniej zamkniętych miejsc strefy. Jeśli wierzyć pozostawionym tam czasopismom to mogło pracować nawet do roku 2006. Z wstępnych oględzin zawartości słoików z próbkami badano tu w większości ryby i inne organizmy z pobliskiej rzeki. Potwierdzają to też liczne zdjęcia i schematy znalezione wewnątrz. Na zewnątrz budynku zwracają uwagę 2 długie pomieszczenia będące prawdopodobnie salami badawczymi. W jednym dominują wielkie wanny i inne bliżej nieokreślone urządzenia. Drugie pomieszczenie wypełniają tysiące pustych, drewnianych klatek na małe zwierzęta. Każda opisana i numerowana choć wiekszość informacji stała się już nieczytelna. Pobliska obora i pomieszczenie z klatkami może świadczyć o prowadzonych tu badaniach także nad większymi zwierzętami.

 

Niedokończone kominy chłodni

Bardzo efektowne, ogromnej średnicy kominy. Budowa nigdy nie została dokończona, na wyższej budowli wciąż widnieją rusztowania gdzie okoliczne ptactwo zbudowało sobie dziesiątki gniazd. Nawet szerokie ujęcia tego miejsca nie są w stanie pokazać ogromu tej budowli. Więcej fotografii z tego miejsca opublikuje w relacjach z kolejnych dni wyprawy.

 

Blok reaktora

To kluczowy punkt chyba każdej wyprawy do strefy. Pomnik i plac pamięci poświęcony wydarzeniom z 1986r. Cały czas trwają tu pracę neutralizacyjne które ostatnio zostały wzmorzone nowym projektem. Cały reaktor ma być przykryty betonową kopułą budowaną na pobliskich terenach. Ma ona być końcowo nasunięta na blok a następnie specjalne dźwigi będą rozbierać od góry konstrukcję reaktora.

 

Most śmierci i czerwony las

Most z widokiem na obszar reaktora. To tutaj ludzie zbierali się by obserwować pożar i akcje ratunkową ... Do czerwonego lasu nie wchodziliśmy, z wiadomych względów.


Koniec tego dnia zaowocował jeszcze wizytą w ośrodku kolonijno-wypoczynkowym dla dzieci. Zbudowany w środku lasu kompleks robi dość przytłaczające wrażenie. Zniszczone domki, zdewastowany plac zabaw. Całości dopełniają liczne malowidła na ścianach domków przedstawiające postacie z ówczesnych bajek i kreskówek dla dzieci. Widok wilka i zająca w tej scenerii pozostaje na długo w pamięci .... Kontrastem dla całości było znalezione przeze mnie poletko pięknych, zielonych konwalii. Aż nieprawdopodobne w otaczającej je scenerii.

 

To był ciężki dzień ale adrenalina podsycana atmosferą miejsca nie pozwalała zmęczeniu zdobyć przewagi. Wracamy, choć niektórzy po powrocie decydują się jeszcze na nocną eksplorację miasta Chernobyl ...

 

Poniższa fotorelacja z tego dnia, to tylko wycinek ze sporej ilości materiału jaką udało mi się wykonać ale wystarczy by oddać to co tego dnia dane nam było zobaczyć.

 

Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert KuderaPripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
| Aktualności | Grafika | Fotografia | Projekty | Kontakt i współpraca |
www.robertkudera.pl © 2001 - 2017 Robert Kudera