Pripyat - Radar Duga (Oko moskwy), basen, laboratorium, kinoteatr i in. - 2010 - dzień 2


 

Drugi dzień rozpocząłem od ponownej, tym razem dłuższej wizyty w laboratorium radiobiologii. Zbyt dużo ciekawych rzeczy zostało tu nie odkrytych pierwszego dnia. Więcej czasu poświęciłem na penetracje okolicy. Na tyłach kompleksu znaleźlismy stary wóz strażacki, sporą łódź motorową a także oborę. Na drodzej do jej wnętrza stanął jednak niewidzialny przeciwnik w postaci ... bardzo skondensowanego zapachu ... W pomieszczeniach samego laboratorium poza bliższemu przyjżeniu się składownym tam próbkom i materiałom natknąłem się na ptasie gniazda leżące sobie na stole.


Przyszedł też czas na zwiedzenie drugiego z wielkich kominów chłodniczych. Ten nie został wybudowany nawet w 1/3 stąd użycie szerokiego kąta obiektywu pozwoliło uzyskać kosmiczne wręcz panoramy wnętrza z widokiem na nieboskłon. Wiatr był tu już naprawdę porywisty w porównaniu do komina #1.

 

Kompleks radarów Duga, tzw. Oko Moskwy

Chyba "gwóźdź programu" tego dnia wyprawy. Olbrzymi kompleks radarowy. Dwa radary Duga, tzw. Oko Moskwy robią niesamowite wrażenie. Ogrom tych konstrukcji można docenić dopiero znajdując się u ich stóp, a najlepiej na szczycie... na to jednak sie nie odważyłem czego trochę w tej chwili żałuję :) Niesamowity świst wiatru wędrującego po stalowych konstrukcjach jak i uderzenia metalowych włazów na długo świdrują głowę i nie dają zapomnieć o tym miejscu.

 

Udalo mi się jednak wykonać kilka ujęć z nieco niższej wieży obserwacyjnej niedaleko Dug'i.

 

Korzystając z przygotowanej przed wyjazdem mapy okolicznych lasów udaliśmy się jeszcze na poszukiwania czegoś co mogło być mniejszą stacją antenową. Długi marsz przez las w sporym upale przyniosł jednak sukces! Dotarliśmy do kompleksu budynków w środku lasu. Można tu było znaleźć podobnej budowy fragmenty instalacji jakie widzieliśmy w rejonie Oka Moskwy. Częśc z nich była jeszcze umieszczona na wysokich słupach i rozsiana w okolicznym lesie. Ciekawy obiekt i zapewne nigdy nie dowiemy się do czego tak naprawde służył.

 

Kinoteatr, Basen, Szkoła

Zanim jeszcze dotarliśmy do w.w miejsc, zrobiliśmy szybki rekonesans na kultowym już lunaparku z widywanym często diabelskim młynem.

Tak dotarliśmy do kinoteatru. Ciekawe miejsce z racji dużej ilości zachowanych "eksponatów". Warto było przyjżeć się także wielu obrazom a także malowidłom na ścianach z tamtych lat.

Budynek posiadał także sporą halę sportową z basenem. Sądząc po starym tablicach ogłoszeń i zdjęciach, mogły odbywac się tu większe zawody sportowe. Sam basen to miejsce niektórym dobrze znane, nawet z popularnych gier. Miejsce uwieczniane wielokrotnie na wielu fotografiach. Udało mi się jedna znaleźć coś ciekawego i nowego w tym miejscu. Prawdopodobnie ktoś z polski pozostawił tam kalendarz wraz z długopisem do którego można sie wpisać i pozostawić po sobie ślad. Jesli wierzyć autentyczności osób tam wpisanych to Pripyat gościł mieszkańców Kanady a nawet Thaiti!

Następny przystanek to jedna z kilku szkół obecnych w tym mieście. Można tam znaleźć małą salę gimnastyczną, dość dobrze schowaną biorąc pod uwagę plątaninę korytarzy (choć może to zmęczenie:) ) Ktoś także, pewnie by dodać symboliki przestawił zegar na zewnątrz budynku na godzinę katastrofy z 1986r.

 

Sala koncertowa, Cafe Pripyat, zatopiona barka, nocna sesja w mieście.

Do budynku którego fasada zrobiona była z misternej mozaiki dotarliśmy już pod koniec tego dnia. Było warto, bo zrujnowana sala koncertowa z jednym z wielu pianin zrobiła na mnie spore wrażenie. O dziwno przy odrobinie dobrych chęci można było wydobyć z tego instrumentu jeszcze kilka dzwięków. Na jeden moment sala wydawała się z nowu żyć....

W drodze powrotnej odwiedziliśmy jeszcze zrujnowaną "Cafe Pripyat" i pobliską zatopioną barkę na którą jednak nie udało nam się wejść z powodu wysokiego stanu wody.

Po powrocie na miesjce noclegu i krótkim odpoczynku udaliśmy się na nocny spacer po mieście Chernobyl. Zobaczyliśmy pomnik pamięci strażakom i ratownikom z 1986r. Odwiedziliśmy też kilka z wielu dziesiątek opuszczonych domów.

Totalnie zmęczeni wracamy grubo po godzinie 1 w nocy aby nieco odpocząć i nabrać energii na trzeci dzień ekspedycji ...

 

Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
Pripyat | Chernobyl fot. Robert Kudera
| Aktualności | Grafika | Fotografia | Projekty | Kontakt i współpraca |
www.robertkudera.pl © 2001 - 2017 Robert Kudera